Przeczytaj poniższy artykuł lub obejrzyj video na moim kanale YouTube

Kliknij w poniższy film, aby rozpocząć oglądanie:

Jeśli nie chcesz trzymać pieniędzy w banku, rynek kapitałowy czyli giełda lub fundusze Cię odstraszają ze względu na ryzyko i zdajesz sobie sprawę, że zainwestowanie w surowce, metale szlachetne, sztukę czy alkohole wymaga bardzo dużej wiedzy, doświadczenia, czasu i trochę szczęścia to nie ma siły – pozostają Ci nieruchomości.

Są to tylko moje przemyślenia, więc oczywiście możesz się z nimi nie zgadzać!

Inwestowanie w nieruchomości – mieszkania czy ziemia?

Nieruchomości oczywiście jest sporo rodzajów. Ja chcę się skupić bardziej na mieszkaniach, choć uważam, że inwestycja w grunty również nie straci na opłacalności w najbliższych latach, a wręcz bardzo dużo zyska. Ale to już inna dywagacja.

Dodam jedynie, że ziemia to dobro ograniczone. Jak czegoś nie doprodukujesz to jasnym jest że jego cena będzie rosła. Tak jest z ziemią. Jak chcesz żebym nagrał o tym film to napisz w komentarzu.

Ale wróćmy do mieszkań. Dlaczego wg mnie ich ceny NIE spadną.

Ile mieszkań brakuje w Polsce?

W Polsce brakuje mieszkań. Z różnych źródeł można wyczytać że od 2 – 4 milionów.

W 2021 oddano do użytkowania 234 tys mieszkań, więc zdecydowanie jeszcze wielu mieszkańców Polski pozostaje bez mieszkania. W pierwszym półroczu 2022 natomiast oddano ok. 110 tys mieszkań. Jeszcze mniej. Skoro więc jest zapotrzebowanie na mieszkania, a nie ma ich na rynku zbyt wiele, to dlaczego mają być tańsze?

Ktoś może powiedzieć, że to dlatego że nikogo nie będzie stać na mieszkania, więc wraz z tym jak zmniejszy się zainteresowanie mieszkaniami, to ich ceny spadną.

Odpowiadając na takie stanowisko- Rozumiem takie podejście, ale zastanów się, jak długo 30 latek wytrzyma, żeby mieszkać z rodzicami? Moim zdaniem kupi w końcu mieszkanie. Mniejsze albo w gorszej lokalizacji, ale kupi. Jest to pierwszy argument za tym, że ceny mieszkań NIE spadną.

To co spadnie wg mnie to średnia powierzchnia kupowanego mieszkania.

 

Wpływ rosnących cen materiałów budowlanych na rynek nieruchomości

Ceny materiałów budowlanych poszły do góry. Jak cena paliwa idzie do góry, to konsekwentnie  wszystko drożeje a w szczególności usługi transportowe. Te oczywiście mają przełożenie na całą gospodarkę.

I analogicznie do tego: skoro ceny materiałów budowlanych poszły w górę, to deweloperzy nie będą dokładać z własnej kieszeni do budowy. Podniosą cenę, tym samym przerzucając koszta na kupujących. 

Jeśli zainteresowanie będzie mniejsze, to może deweloperzy obniżą ceny ale nieznacząco. Bardziej bym obstawiał scenariusz że zaczną budować po prostu mieszkania mniejsze lub w gorszym standardzie. 

Jak już ustaliliśmy- wg mnie ludzie nie przestaną kupować mieszkań. Po prostu będą kupować właśnie mniejsze i w gorszych lokalizacjach. W konsekwencji wzrost cen nie będzie już tak dynamiczny jak do tej pory, bo coś tam trzeba będzie skorygować, ale ceny mieszkań nie przestaną rosnąć. Będą rosły, ale wolniej.

Jak drogie są ceny za 1m2 w Polsce na tle Europy?

Ceny za m2 w większości europejskich stolic są wyższe niż w Polsce.

Na początku 2022 roku Business Insider opublikował dość ciekawą mapę średnich cen za metr kwadratowy w Europejskich stolicach. Oto średnia cena za m2 w styczniu 2022 w stolicach Europy: 

Warszawa 11 760 zł
Madryt 13 654 zł
Rzym 14 930 zł
Berlin 20 016 zł
Amsterdam 25 411 zł
Sztokholm 26 300 zł
Londyn 32 102 zł
Paryż 41 991 zł

Wiadomo, za granicą więcej zarabiają, ale przecież w Polsce też obcokrajowcy mogą kupować mieszkania. A powiedz mi, w czym jest gorsza Warszawa od Paryża? Albo Gdańsk od Amsterdamu?

Bo ja uważam, że w niczym. Też się żyje na świetnym poziomie, a do tego na przykład jest bezpieczniej.

Owszem może jeszcze parę rzeczy brakuje (na przykład lepszej komunikacji), ale pod kątem atrakcyjności miejsca do zamieszkania moim zdaniem Polska jest super miejscem do życia.

Co zapewne zostanie zhejtowane w komentarzach 😉

W związku z tym uważam, że cena za m2 jeszcze ma sporo miejsca aby iść w górę. Nie jest to oczywiście koronny argument ale jeden z wielu.

Ilu Polaków może sobie pozwolić na zakup mieszkania bez kredytu

W Polsce jest wielu ludzi, którzy mają mnóstwo pieniędzy.

To stwierdzenie jest tak banalne, że aż głupio mi się do tego ustosunkowywać.

Jeśli w Polsce na samych lokatach bankowych jest w tej chwili ponad 800 mld zł, to jeśli podzielilibyśmy to przez ilość Polaków, czyli ok 37,5 mln, to wychodzi, że średnio na Polaka przypada ok. 21 500 zł. 

Podkreślałem to wiele razy, ale się powtórzę – nie lubię średniej, bo jak idzie facet z psem, to średnio mają po 3 nogi.

Ale zobacz:

  • statystyki mówią że ¼ Polaków w ogóle nie ma oszczędności.
  • tu pokazałem tylko lokaty bankowe a nie gotówkę, konta bankowe, giełdę, fundusze czy innego rodzaju inwestycje.
  • nie tylko Polacy kupują mieszkania w Polsce, choćby przez fakt że nie mamy tutaj podatku katastralnego czyli podatku od wartości nieruchomości a ceny są jeszcze w miarę niskie na tle Europy

Łatwo po tym co powiedziałem wnioskować, że osób, które mają gotówkę na zakup nieruchomości w Polsce jest bardzo dużo, a że nasz rynek cały czas się rozwija i jest ciekawy, a nieruchomości to zawsze stabilna i atrakcyjna inwestycja, to chętnych do zakupów nie zabraknie.

Ergo – ceny nieruchomości NIE spadną.

 

Jak obliczyć, ile pieniędzy potrzebujesz na przyszłość dziecka?

Do Polski przyjeżdża coraz więcej obcokrajowców. Oprócz obywateli Ukrainy, którzy z oczywistych powodów migrują do Polski przyjeżdża do nas coraz to więcej obywateli z całego Świata. M.in. z Gruzji, Nepalu, Białorusi, Chin, Mołdawii, Indii, Włoch o wielu innych.

Na stronie www.migracje.gov.pl możesz sobie zobaczyć że tylko w 2022 roku (który jeszcze się przecież nie skończył) przyjechało do Polski ponad 625 tys ludzi

Wiadomo to wyjątkowy rok przez pryzmat wojny na Ukrainie, ale dla porównania w 2012 do Polski przyjechało ok. 100 000 zł imigrantów a już w 2020 roku około 500 000. Liczba emigrantów z roku na rok drastycznie spada, choćby z powodu tego, że w Polsce co by nie mówić, żyje się całkiem nieźle na tle innych krajów.

No i zaraz każdy w komentarzach się zacznie czepiać, że w Polsce żyje się coraz gorzej i że wszystko drożeje i w ogóle dramat. Ta? To pojedź sobie do jakiegoś państwa w którym jest wojna, inflacja na poziomie 60%, bezrobocie na poziomie 30%, powodzie zalewające cały kraj albo gdzie nie ma co jeść.

Ja patrzę na to obiektywnie – nie wszędzie jest lekko, ale Polska to dobry kraj do życia.

W związku z tym skoro przyjeżdża do nas coraz więcej osób, to muszą gdzieś mieszkać, a co za tym idzie, będą szukać mieszkań i w konsekwencji ich ceny nie spadną. To aż tak proste.

Istotne zmiany w ustawie deweloperskiej i ich wpływ na ceny mieszkań

 

W lipcu tego roku zostały wprowadzone zmiany w ustawie deweloperskiej. Kiedyś było tak że deweloper budował np. osiedle i ludzie wpłacali mu pieniądze a te lądowały na rachunku powierniczym po to żeby nie było sytuacji że zabierze sobie pieniądze, nie dokończy budowy i ucieknie.

Z tym, że w poprzedniej ustawie były wyznaczone transze. Czyli powiedzmy deweloper skończył fundamenty – leci do niego pierwsza transza z rachunku powierniczego. Skończył szkielet budynku – leci druga transza i tak dalej. Teraz będzie tak, że dopóki nie skończy całości budowy to nie dostanie ani złotówki. Czym to zaowocuje?

A no tym że deweloper będzie od początku musiał mieć sporo pieniędzy, aby dokończyć budowę, bo nie będzie co chwilę dostawał zastrzyku gotówki. Przez to np. nie będzie w stanie prowadzić kilku budów na raz, gdzie pieniądze do niego spływały z różnych źródeł. Mniejszy czy średni deweloper będzie po prostu budował rzadziej i mniej. Dlatego wiele projektów w tej chwili zostało wstrzymanych m.in. właśnie przez tą ustawę.

No to teraz pytanie do Ciebie – jak czegoś jest mniej, a dalej jest na to zapotrzebowanie, to cena tego dobra spada czy wzrasta?

Odpowiem Ci – skoro zapotrzebowanie na mieszkania dalej jest i będzie rosło, a budować będzie się trochę mniej – ceny mieszkań NIE spadną. To co się zmniejszy,  to prędkość pojawiania się mieszkań na rynku. To znaczy mieszkań będzie budować się trochę mniej niż do tej pory, a co za tym idzie wolniej będą przybywać na rynek.

 

Podsumowując, jak zauważyłeś moje stanowisko w kontekście cen mieszkań jest jednoznaczne. Nie oznacza to jednak, że nie widzę zagrożeń – np. wyższe stopy procentowe a co za tym idzie droższe kredyty. W moim mniemaniu to nie oznacza, że ludzie przestaną brać kredyty a będą kupować mniejsze mieszkania o czym już mówiłem.

Będzie trudniej o kredyt ale wróci to co było kiedyś. To znaczy że trzeba będzie się bardziej sprężyć i więcej oszczędzić żeby kupić mieszkanie, może chwilę dłużej na nie poczekać i nie kupić w wieku 24 a np. 28 lat. Dodatkowo na pewno zaczną być pomocni rodzice, którzy będą dawać dzieciom pieniądze na wkład własny czy wykończenie, bo przecież ile można mieszkać z dzieckiem, no i poza tym częste myślenie, czyli „jeśli mnie stać, to mu pomogę.” Przez to oczywiście moim zdaniem spadnie dynamika wzrostu cen mieszkań – tzn. ich ceny nie będą tak szybko szły do góry. I jak już mówiłem kilka razy, będą budowane mniejsze mieszkania, ale ich ceny NIE spadną. 

Jeśli chcesz zasięgnąć pomocy przy zakupie nieruchomości...

… to zapraszam Cię do kontaktu i darmowej konsultacji. Chętnie porozmawiam, udzielę profesjonalnej porady. 

Napisz wiadomość:

7 + 9 =

Zapraszam Cię na mój kanał YouTube

Zapraszam Cię również na mój kanał YouTube na którym regularnie publikuję krótkie filmy edukacyjne w których w przystępny sposób tłumaczę nie zawsze proste zagadnienia z branży finansowej:

 

Jacek Niedałtowski – Doradca Finansowy Gdańsk, Sopot, Gdynia

Finanse to nie tylko moja praca, ale i moja pasja. Przecież najlepiej wykonuje się pracę, gdy sprawia ona przyjemność i tak też podchodzę do mojego zawodu. Nic bardziej nie przysparza radości niż zadowolony klient. Zatem posługując się językiem branżowym – inwestuję w siebie i zamierzam dążyć do perfekcji we wszystkich aspektach długofalowej pomocy klientowi w realizacji jego potrzeb, marzeń oraz planów finansowych.

Pracuję głównie na terenie Gdańska, Gdyni, Sopotu i okolic Trójmiasta, lecz aktualne możliwości komunikacji zdalnej sprawiają, że z powodzeniem obsługuję również klientów z całego województwa pomorskiego, a także pozostałych regionów Polski. Jestem otwarty na każdą formę kontaktu i współpracy. Poniżej znajdziesz wszelkie informacje, które pozwolą Ci na skontaktowanie się ze mną. Napisz lub zadzwoń w celu ustalenia terminu darmowej konsultacji. Więcej na temat współpracy ze mną przeczytasz TUTAJ.

Efektywne oszczędzanie w czasie wysokich stóp procentowych 


Czy masz wrażenie, że wraz z upływem czasu zapełniając koszyk zakupowy w sklepie płacisz coraz więcej ❓ Niestety to nie tylko wrażenie, lecz fakt. Dzieje się tak przez inflację, która niestety stale rośnie. Dlaczego o tym mówię ❓ A dlatego, że ma to realny wpływ na nasze oszczędności, które w wyniku inflacji topnieją, gdy po prostu leżą na koncie lub w tzw. skarpecie. Mam na to kilka sposobów. Napisz lub zadzwoń do mnie, a opowiem Ci o nich.