Przeczytaj poniższy artykuł lub obejrzyj video na moim kanale YouTube

Kliknij w poniższy film, aby rozpocząć oglądanie:

Pamiętacie jak w jednym z ostatnich filmów mówiłem o 7 zasadach inwestowania w czasach wysokiej inflacji? Po tym filmie odezwało się do mnie sporo klientów, którzy zrozumieli, że jeśli chcemy obronić się przed utratą wartości pieniądza, warto by było się zastosować choćby do kilku z wymienionych przeze mnie zasad jak np. długofalowość, systematyka,  konsekwencja czy cierpliwość.

Często padało pytanie pod tytułem „No to gdzie zainwestować?”. Jednej dobrej odpowiedzi po prostu nie ma. Każdy ma inne preferencje i pomysły na życie, jednakże często, gdy opowiadałem o polisach z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym, jako jednej z opcji, zdarzało się, że klient reagował wręcz alergicznie… Właśnie z tego powodu chciałbym tu i teraz rozprawić się z mitami, które od lat krążą wokół polis z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym (w skrócie UFK), niepoprawnie nazywanych polisolokatami.

Polisy z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym – najlepsza inwestycja?

Tłumacząc to możliwie najprostszym językiem, jest to koszyk z funduszami inwestycyjnymi. Koszykiem jest towarzystwo ubezpieczeń, a fundusze znajdujące się w koszyku przybierają nazwę „ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe”.

Korzyści z tego jest kilka m.in.:

  1. pieniądze w 75% są wyłączone spod egzekucji komorniczej,
  2. kapitał zgromadzony w polisie nie wchodzi w skład podziału majątku, więc w przypadku rozwodu, Twoja druga połówka Ci tego nie zabierze,
  3. można wskazać osoby uposażone – w razie śmierci pieniądze szybko trafiają do spadkobierców,  bez potrzeby czekania na zakończenie postępowania spadkowego, tak jak np. przy koncie bankowym czy przy giełdzie,
  4. towarzystwo ubezpieczeń jest moim zdaniem bezpieczniejsze niż bank, bo w razie jego upadłości istnieje MINIMUM 4 reasekuratorów, którzy zrzucają się na masę upadłościową danego upadłego towarzystwa. Na chłopski rozum towarzystwo ubezpieczeń jest ubezpieczone w 4 innych, więc żeby wszystkie padły na raz chyba musiałby być koniec świata 😉

Z czego składa się zatem taka polisa?

Jak wspomniałem wcześniej – taka polisa składa się z funduszy inwestycyjnych znajdujących się koszyku, zwanym ubezpieczeniem. Sam fundusz inwestycyjny jest to taka zbiorowa forma inwestowania. Jeśli chciałbyś kupić kilka nieruchomości w różnych państwach, akcje wielu spółek z całego świata lub zainwestować w rozwój rynku medycznego po to, żeby rozłożyć ryzyko, to przede wszystkim musiałbyś mieć nie tylko sporą dawkę kapitału, ale i wiedzy. Jeśli zainwestujesz w fundusz inwestycyjny, on zrobi to za Ciebie – super wygodne!

Fundusz weźmie za to tzw. opłatę za zarządzanie, czyli określony przez siebie procent. Mniej ryzykowne fundusze inwestycyjne wezmą niższy procent, a bardziej ryzykowne – wyższy. Jest to dość logiczne, skoro my przekazujemy im swoje środki, a oni służą nam swoją wiedzą i umiejętnościami zarządzania. Wyniki funduszy są podawane netto, czyli już po odciągnięciu tej opłaty. 

Ile zarabiasz Ty, a ile fundusz inwestycyjny?

Jeśli w uproszczeniu opłata za zarządzanie w funduszu wynosi 4% a fundusz podaje swoją stopę zwrotu na poziomie 8% rocznie, to znaczy że zarobił 12%.

Funduszowi zatem zależy na tym, aby zrobić dobry wynik, bo jeśli tak się wydarzy to ma z tego tytułu dwie korzyści. Mianowicie:

  1. Sam zarobi więcej.
  2. Więcej osób wpłaci do niego pieniądze, bo skoro fundusz ma dobre wyniki, to cieszy się większym zaufaniem klienta.

„Czysty” fundusz inwestycyjny – czym różni się od polis z UFK?

Myślisz sobie może „Po co mam kupować fundusze i jeszcze płacić dodatkowo towarzystwu ubezpieczeń jako za kolejnego pośrednika?”. Oczywiście, że nie musisz tego robić.

Jeśli chciałbyś kupić sobie „czysty” fundusz inwestycyjny, eliminując z tego układu towarzystwo ubezpieczeń (pośrednika), to przede wszystkim są cztery aspekty na które warto zwrócić uwagę:

  1. Opłata wstępna w zależności od danego „czystego” funduszu wynosi nawet do 5%, ale przy funduszach bardzo niskiego ryzyka nawet 0%,
  2. Próg wejścia tj. minimalna kwota do wpłacenia – w niektórych takich funduszach potrafi to być np. 50 000 zł czy 100 000 zł, ale znów – w funduszach bardzo niskiego ryzyka jest to nawet 100 zł,
  3. Przy wycofywaniu środków z jednego funduszu i chęci przeniesienia środków do innego istnieje obowiązek zapłaty podatku od zysków kapitałowych (tzw. podatku Belki) w wysokości 19% od zysku,
  4. I chyba główny problem – który z funduszy wybrać?

Informacji do przyswojenia jest dużo i ciężko czasami rozpocząć swoją przygodę w tego typu formie inwestowania, szczególnie jeżeli mówimy o funduszach bardziej ryzykownych, przynoszących z założenia wyższe zyski. Między innymi dlatego towarzystwa ubezpieczeń stworzyły polisy z funduszami kapitałowymi.

Polisa z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym – dlaczego powstały?

Towarzystwa ubezpieczeń stwierdziły, że można przecież stworzyć miejsce, gdzie zaproszone zostaną przeróżne fundusze inwestycyjne. Tak powstały UFK. Dzięki temu klient będzie miał w jednym miejscu dostęp do wszystkich interesujących go funduszy i to nie tylko z rynku polskiego, ale i zza granicy. To trochę tak jak konto maklerskie, mające dostęp do dużej ilości rynków na świecie. Z założenia, jak coś jest zbiorowe, to więcej osób tam wpłaca i towarzystwo ubezpieczeń może wynegocjować ciekawsze warunki, niż klient indywidualny.

Jest wiele korzyści związanych z polisami UFK. Przede wszystkim:

  1. Nie niosą one za sobą obowiązku dokonania opłat wstępnych,
  2. Próg wejścia często to ledwie 100-200 zł miesięcznie,
  3. Przy przenoszeniu środków między jednym a drugim funduszem, nie płacimy wspomnianego 19-procentowego podatku Belki, bo wszystko odbywa się pod parasolem (w koszyku) ubezpieczenia,
  4. Problem z doborem jednego funduszu znika, bo przecież mam ich w palecie np. 50 więc mogę wpłacić po trochę do kilku na raz.

Wszystkie problemy ze startem inwestowania w fundusze zostały właśnie rozwiązane. Pozostało jednak kilka szczegółów do dopracowania…

Mity i fakty o UFK

Każde rozwiązanie musi nieść za sobą dodatkowe koszty. W tym wypadku są to koszty za możliwość do dostępu online i za platformę do zarządzania, za obsługę klienta, księgowość, marketing czy dział odpowiedzialny za rozwój. Ten ostatni jest bardzo ważny, bo to on odpowiada za to, żeby w „koszyku” zawsze były najatrakcyjniejsze fundusze z rynku światowego.

Średnie rynkowe opłaty w dobrych polisach z UFK to:

  1. Opłata procentowa w wysokości średnio ok. 2%
  2. Opłata administracyjna w wysokości średnio ok. 10 zł miesięcznie.
  3. Dodatkową opłatę może nieść za sobą ubezpieczenie na życie, bo przecież to polisa więc taka opłata to podstawa. Co jednak fajne, w porównaniu ze zwykłym ubezpieczeniem, ta opłata jest często nawet 3 razy niższa!

Moim zdaniem to idealne rozwiązanie dla tych, którzy chcą zrealizować swój cel o zabezpieczeniu przyszłej płynności finansowej dla siebie i rodziny. Czemu? Otóż dlatego, że jeśli dożyjesz, to wyciągasz swoje zgromadzone środki, a jeśli nie to Twoja rodzina otrzymuje świadczenie z tytułu polisy na życie, która ją chroni. Oczywiście, jeśli nie masz potrzeby ubezpieczenia się na życie, zapewne ten produkt nie jest dla Ciebie, choć są też sytuacje, gdzie się bardzo przydaje, ale o tym na koniec 😉

Z czego wynika niechęć do polis UFK?

Polisy z UFK zaczęły się pojawiać w połowie lat ‘90. Po upływie ponad 20 lat zdecydowanie zmieniły się na lepsze, lecz u tych, którzy pamiętają ich pierwsze kroki na rynku, wywołują mieszane uczucia i to nie bez powodu.

1. Wprowadzano wysokie opłaty 

Niestety jednym z powodów, dla których jeszcze dziś polisy tego typu u niektórych nie cieszą się dobrą sławą, jest to, że początkowo bazując na niewiedzy inwestorów, towarzystwa ubezpieczeń zaczęły psuć rynek przeróżnymi opłatami. Twierdziły, że wysoka opłata wstępna (czy też opłata za alokację, bo to to samo) sięgająca nawet 80% w niektórych towarzystwach jest konieczna. Czarowały klientów stwierdzeniami, że „Teraz Panu dużo zabierzemy, ale jeśli będzie Pan trzymał pieniądze latami, to się zwróci.”. Jako że wtedy dostęp do informacji był raczej okrojony, a moda na nową formę oszczędzania rosła, wiele towarzystw to wykorzystało i niestety… ludzie po latach mogli wyciągnąć np. tylko połowę wpłaconych środków.

2. Misseling

Drugim problemem było to, że przez lata agenci ubezpieczeniowi sprzedawali polisy z UFK osobom, które kompletnie nie znały się na funduszach, a po prostu chciały oszczędzać. To trochę tak, jakby osobie, która dopiero zdała prawo jazdy, wręczyć kluczyki od Ferrari i kazać wykręcić świetny czas na torze. Jestem więcej niż pewien, że na pierwszych dwóch zakrętach by się rozbiła. Tak samo jest w funduszach – żeby wykręcić dobry wynik, trzeba się na nich znać. To zjawisko nazywamy misselingiem.

3. Wykorzystywano brak świadomości klientów

Ostatnia kwestia to opłaty likwidacyjne, wokół których krążą już legendy. Polisy UFK, krótko mówiąc, miały zapis tego typu „Zawierasz polisę na 15 lat, jeśli zrezygnujesz z polisy w trakcie jej trwania, to w zależności od czasu jej trwania zabierzemy Ci w pierwszych latach nawet 100% Twoich środków, a im bliżej końca, to opłaty będą spadać.” I wszystko byłoby ok, gdyby nie kompletny brak świadomości tego faktu u ludzi, którzy te polisy kupili.

Czemu klienci nie byli świadomi tak ważnego aspektu? Były tego dwa powody:

  1. Dezinformacja. Bardzo często agent chcący sprzedać polisę zapewniał, że w każdej chwili klienci będą mogli wyciągnąć cały kapitał. Dlaczego tak mówili? Bo inaczej nie umieli ich sprzedać, a od każdego klienta dostawali wysoką prowizję i wychodzili z założenia, że już tego klienta na swojej drodze nie spotkają. Efektem było to, że dużo osób było zaskoczonych po paru latach, że jak coś im się przydarzyło i potrzebowali tych pieniędzy, to musieli płacić horrendalne frycowe.

     

  2. Część osób, nawet godząc się na tego typu opłaty, nie potrafiła zrozumieć, że skoro wpłacali celem oszczędzania na dzieci czy emeryturę, to nie powinni dotykać tych środków. Przeciętny Kowalski, jak widział na swoim koncie parę tysięcy, to miał klimat „Hmm, mam pieniądze, to dlaczego by tego ich nie użyć na remont?” albo jak miał gorszą sytuację finansową, wyciągał wszystkie środki, płacąc ogromne opłaty likwidacyjne. Do dziś ciężko niektórym zrozumieć, że jeśli oszczędzają na emeryturę, to nie po to, aby za 5 czy 10 lat wyciągnąć i wydać te pieniądze na cokolwiek innego, tylko po to, że jak będziesz stary i niezdolny do zarabiania, to żebyś miał z czego żyć!

Ja na przykład mam jeszcze jedno z takich starych rozwiązań i jestem z niego bardzo zadowolony. Gdybym chciał teraz wyciągnąć to, co tam zgromadziłem, musiałbym zapłacić około 30%, tylko pytanie po co? Przecież to nie są pieniądze na teraz! Nie każdy to rozumie. Jeśli ktoś się tu zbulwersuje, że jak to można mu blokować dostęp do jego własnych pieniędzy, to zapytam wprost – a jak „oszczędzasz” w ZUS-ie na emeryturę? Możesz wyciągnąć szybciej? No właśnie…

Rynek polis z UFK obecnie

Obecnie, na skutek wielu procesów związanych z wymienionymi przeze mnie problemami, Towarzystwa Ubezpieczeń lata temu pozmieniały warunki na korzyść klienta np. wspomniane opłaty likwidacyjne w poprzedniej formie zostały zniesione a opłat za alokację w dobrych polisach już od dawna nie ma.

Na rynku pozostało jeszcze parę kiepskich polis, ale od stycznia 2022 roku Komisja Nadzoru Finansowego dodatkowo zakazała dystrybucji polis z UFK, których szacunkowe stopy zwrotu są niższe niż 50% prognozowanej stopy wolnej od ryzyka. W skrócie – rozwiązania, które nie dają do końca szans na dobry zarobek wypadają z rynku – i bardzo dobrze!!! Teraz zostaną już tylko takie, pod którymi ja śmiało obiema rękoma się podpiszę.

Nowy ład w Polsce. Jak polisy z ufk mogą poprawić Twoją sytuację?

Pomijając kwestię, czy tego typu rozwiązanie pasuje akurat do Twojej sytuacji, uważam, że polisy z UFK dają świetną możliwość zarobku i jest to jedna z ciekawszych form długofalowego zbierania kapitału na rynku, z której sam korzystam i jestem bardzo zadowolony. Dla tych, którzy nie potrzebują ubezpieczenia na życie, a którym mimo wszystko poleciłbym ten produkt, to przedsiębiorcy.

Jeśli zatrudniasz pracowników lub jesteś członkiem zarządu, tudzież prokurentem w sp. z o.o., to możesz zawrzeć taką polisę w określonych przypadkach na siebie lub na pracownika i wszystkie składki zaliczać do kosztów uzyskania przychodu. Dzięki temu obniżysz swój podatek dochodowy, co w kontekście Nowego Ładu może okazać się całkiem ciekawą opcją 😉

 

Jeśli potrzebujesz pomocy lub masz pytania odnośnie tej problematyki, jak zawsze służę pomocą.

Jeśli chcesz uniknąć utraty wartości Twoich oszczędności z powodu inflacji...

…to zapraszam Cię do kontaktu i darmowej konsultacji. Chętnie porozmawiam, udzielę profesjonalnej porady. 

Napisz wiadomość:

1 + 3 =

Zapraszam Cię na mój kanał YouTube

Zapraszam Cię również na mój kanał YouTube na którym regularnie publikuję krótkie filmy edukacyjne w których w przystępny sposób tłumaczę nie zawsze proste zagadnienia z branży finansowej:

 

Jacek Niedałtowski – Doradca Finansowy Gdańsk, Sopot, Gdynia

Finanse to nie tylko moja praca, ale i moja pasja. Przecież najlepiej wykonuje się pracę, gdy sprawia ona przyjemność i tak też podchodzę do mojego zawodu. Nic bardziej nie przysparza radości niż zadowolony klient. Zatem posługując się językiem branżowym – inwestuję w siebie i zamierzam dążyć do perfekcji we wszystkich aspektach długofalowej pomocy klientowi w realizacji jego potrzeb, marzeń oraz planów finansowych.

Pracuję głównie na terenie Gdańska, Gdyni, Sopotu i okolic Trójmiasta, lecz aktualne możliwości komunikacji zdalnej sprawiają, że z powodzeniem obsługuję również klientów z całego województwa pomorskiego, a także pozostałych regionów Polski. Jestem otwarty na każdą formę kontaktu i współpracy. Poniżej znajdziesz wszelkie informacje, które pozwolą Ci na skontaktowanie się ze mną. Napisz lub zadzwoń w celu ustalenia terminu darmowej konsultacji. Więcej na temat współpracy ze mną przeczytasz TUTAJ.

Bezpieczne inwestowanie w czasie wysokich stóp procentowych


Martwisz się o przyszłość swoich dzieci❓ Albo że na emeryturze ledwo będziesz wiązał koniec z końcem❓ Chcesz coś z tym zrobić, ale nie masz pomysłu jak❓ W czasach, gdzie inflacja cały czas rośnie, niestety… ale trzymanie pieniędzy na koncie czy w skarpecie nie wystarczy – trzeba użyć instrumentów finansowych. Napisz do mnie lub zadzwoń, a pomogę Ci zabezpieczyć Twoje finanse przed skutkami inflacji 😉